*/ ?>
KOLEJOWY.
  • Polish (Poland)
  • English (United Kingdom)

Łódź miasto idealne

Theatre Games


Specjalna Strefa Sztuki

EC1 Fundacja Łódzka

To, co się dzieje w Łodzi, zapiera dech w piersiach

7 października 2009r. w Warszawie na konferencji  "Techonologia BIM w projektowaniu architektonicznym - przyszłość czy teraźniejszość" Wojciech Wycichowski przedstawił środowisku architektów ideę Nowego Centrum Łodzi, która została przyjęta z żywym zainteresowaniem. W spotkaniu uczestniczyli reprezentanci pracowni architektonicznych z całej Polski oraz firmy wspomagające sprzętem i programami pracę architektów.

W największej Sali Multikina w Złotych Tarasach Wycichowski pokazał 80 slajdów ilustrujących projekt i zaprezentował program Nowego Centrum. Audytorium składało się z takich sław architektury jak Robert Konieczny (KWK Promes), Łukasz Magdziarz (Walas Sp. z o.o.) czy Tomasz Studniarek (ArchiStudio). W podsumowaniu konferencji jej organizator Witold Szymanik powiedział, że to, co się dzieje w Łodzi, zapiera dech w piersiach i jest imponującą optymizmem inicjatywą społeczną. Podkreślił, że wszyscy powinni uczyć się od łodzian, jak zmieniać swoje miasta!

 

 

 


Arch. Wojciech Wycichowski
(od roku z Markiem Solnicą pracuje jako partner zespołu projektowego Charly'ego Möllera przy projekcie Specjalnej Strefy Sztuki): Przyjęcie zaproszenia na konferencję przez znaczące nazwiska polskiej architektury to wyróżnienie dla projektanta oraz docenienie rewolucji mentalno-przestrzennej, nad którą pracuje Łódź. Moja prezentacja miała różne wymiary, nie chodziło tylko o przedstawienie projektów. Chciałem pokazać środowisku warszawskich architektów, jak zapał i energia może doprowadzić do realizacji najbardziej odważnych projektów. Motywujemy urzędników i polityków do działania, i to nie tylko na szczeblu instytucji i urzędów lokalnych. To jest także sygnał dla innych miast, że ich mieszkańcy mogą zmieniać otoczenie wokół siebie. Dla mnie to właśnie jest współczesny patriotyzm.

Co było na pierwszym slajdzie Pana prezentacji?


WW: Od chwili rozpoczęcia prac nad projektem Nowego Centrum Łodzi nazwaliśmy go ze względu na skalę i ważność dla nas wszystkich „operacją na otwartym sercu”… o, przepraszam… „mieście”, dlatego pokaz zacząłem od zdjęcia operacji na otwartym sercu …

Jaka była reakcja zebranych architektów?

WW: Wszyscy dopytywali się, w jaki sposób mogą się włączyć w to przedsięwzięcie.

Co poradziłby Pan pozałódzkim architektom?

WW: Żeby znaleźli sobie swoją Katarzynę Kobro, Davida Lyncha i Andrzeja Walczaka…

Małgorzata Pawlikowska, uczestniczka konferencji:
- W Łodzi się urodziłam, kształciłam, wchodziłam w życie. Po studiach wsiadłam w pospieszny do Warszawy i mieszkam tu już lat dziesięć. Jest nas wielu takich - łodzian w stolicy. Swojemu miastu składamy mniej lub bardziej regularne wizyty i uczymy się je widzieć inaczej. Spacer przez centrum może wyzwolić sentymentalne wspomnienie, ale też zmęczyć, przytłoczyć brakiem zdrowej odmiany. Mnie czasem męczy. Marzy mi się wycieczka z rumieńcem wywołanym przez coś więcej niż odświeżone fasady Pietryny i pobliska Manufaktura. Projekt 90 hektarów w centrum miasta to moja nowa bajka o Łodzi. Twórcom dziękuję i proszę, by z werwą snuli wątek! Przedstawiona na forum architektów opowieść o "operacji na otwartym mieście" cieszy i pobudza wyobraźnię. Świadczy o tym, że łódzcy wizjonerzy potrafią się skrzyknąć, działać wspólnie, z rozmachem i - mam nadzieję - skutecznie. Bo ja już bardzo chcę pić kawę na Rynku Kobro, wpaść na weekend do muzeum SSS, popatrzeć w chmury na niekończące się wieżowce... Chcę spuchnąć z dumy na widok Łodzi, która zrzuciła przykurzony fartuch i pokazała styl!

Rafał Ślęk, reprezentant organizatora konferencji - firmy WSC: 
- Prezentacja pana Wycichowskiego jest jedną z najciekawszych, którą zdarzyło mi się w życiu zobaczyć. Fascynująca opowieść przykuwała uwagę zarówno ze względu na treść, przesłanie jak i formę przekazu. Chyba na wszystkich zrobiła wrażenie: realizacja śmiałych idei wydaje się z początku całkowicie nierealna, a dzięki działaniom grupy niezwykłych ludzi w niezwykle krótkim czasie nabiera realnych kształtów i zaczyna się realizować. Za działania zaplanowane z fantastycznym rozmachem osobiście trzymam  kciuki. Na koniec pokazu chyba dla wszystkich stało się jasne, dlaczego prezentujący śmiały projekt występował w meloniku łącząc przeszłość z teraźniejszością, wizję z realizmem. Historia Łodzi pisze się na naszych oczach.

 

Podziel się
 

Newsletters
Regulamin


EC1 DZIENNIK KOLEJOWY

KWIECIEŃ-MAJ 2010
NUMER 211



LISTOPAD-GRUDZIEŃ 2009
NUMER 291

Nowe Centrum Łodzi i Rynek Kobro

Łódź nigdy jeszcze nie stała przed taką szansą jak dzisiaj, by od nowa napisać swoją historię. W XIX wieku kołem zamachowym dla rozwoju miasta był rozkwitający przemysł włókienniczy, teraz pomysł Nowego Centrum Łodzi i Rynku Kobro opiera się na budowaniu miasta napędzanego energią kultury.