*/ ?>
Jeansy.
Jeansy EC1 budują kulturę cz. II

W pierszym numerze EC1 „Dziennika Kolejowego” pisaliśmy, że firma Atlas jako pierwsza przyłączyła się do akcji budowania Nowego Centrum Łodzi. 15 poproszonych przez nią osób wybiera po 10 kobiet i 10 mężczyzn, którym Atlas podaruje jeansy EC1, by razem „wycierać kulturę”. Rozmawiamy z jednym z elektorów Piotrem Dzięciołem, producentem filmowym.

Marek Lewoc: Czy na co dzień nosi Pan jeansy?

Piotr Dzięcioł, Opus Film: Oczywiście. Czarne, niebieskie, latem jasne. To spodnie, które się nadają do pracy, a nawet na bardziej eleganckie wyjścia – to już nikomu nie przeszkadza. A jeansy EC1 zdecydowanie staną się częścią mojej garderoby. Widziałem te spodnie na kilku osobach, wszystkie chwalą jakość tego jeansu, tego jak one są szyte.

Interesuje się Pan projektem budowy Nowego Centrum Łodzi?

Na bieżąco. Bardzo mu kibicuję. To bardzo trudne przedsięwzięcie, ale miasto może zyskać bardzo wiele. To miejsce potrzebuje zmian. Chciałbym mieszkać w mieście, w którym chce się żyć, w którym można wyjść na nowy rynek, wokół mieć dobrą architekturę…

Jak się Pan poczuł, kiedy został poproszony o wybranie 20 osób, które powinny dostać jeansy EC1?

Zacząłem się zastanawiać, kogo wytypować. Uważam że środowisko łódzkie znam dosyć dobrze, a mimo wszystko miałem z tym problem. Ale myślę że udało mi się trafnie wybrać osoby, które walnie się przyczyniają do promowania Łodzi.

Czy kierował się Pan jakimś kryterium?

Prawie zawęziłem kryterium do środowiska, które znam najlepiej, czyli do filmowców. To ludzie, z którymi współpracuję, związani z produkcją filmów, z tym co robi nasz studio. Wytypowałem też artystów i ludzi organizujących łódzką kulturę.

Porozmawiajmy zatem o tych osobach…

Pierwsze nazwisko to Piotr Trzaskalski. Łódzki reżyser, tutaj pracujący. Z nim firma Opus Film odniosła chyba największy sukces, jakim było wyprodukowanie filmu „Edi”. Kolejni reżyserzy to Anna Jadowska, bardzo utalentowana osoba zamieszkała na stałe w Łodzi oraz Piotr Szczepański, rodowity łodzianin. Byłem współproducentem jego debiutu reżyserskiego „Aleja gówniarzy”. Uważam go za twórczego młodego człowieka. Wszystko co robił i robi będzie promować Łódź. Kolejna para to operatorzy filmowi związani na stałe z Łodzią: Paweł Edelman i Krzysztof Ptak. Paweł co prawda w tej chwili mieszka pod Warszawą, ale to jedno z największych nazwisk wśród polskich operatorów: był nominowany do Oscara za zdjęcia do „Pianisty”, kręcił filmy z Romanem Polańskim i Andrzejem Wajdą. Krzysztof Ptak jest wziętym operatorem, zdobywał niezliczone ilości nagród. Mamy w Polsce świetnych scenografów, spośród których wybrałem dwóch. Wojciecha Saloni-Marczewskiego oraz Wojciecha Żogałę: absolwenta łódzkiej reżyserii, który triumfy święci jako scenograf. Twórczy, bardzo lubiany człowiek, dwukrotnie zdobywał nagrodę na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Łódzką animację reprezentować na mojej liście będą: Balbina Bruszewska – reżyserka filmu animowanego o Łodzi „Miasto płynie”, oraz Marek Skrobecki, współtwórca chociażby oscarowego filmu „Piotruś i Wilk”. Jego filmy to artystyczne majstersztyki. Szkoda, że tak rzadko kręci.

Spodnie dostaną też reprezentanci łódzkiej sztuki. Przede wszystkim Józef Robakowski – tu właściwie nic nie trzeba dodawać. Świetny artysta, a spodnie mu się należą za to wszystko co dla Łodzi zrobił, za to, że się z tym miastem związał, bo podobnie jak ja, nie pochodzi stąd. Wyróżniłbym też Krystynę Jałkiewicz – artystkę rzeźbiarkę, wielką indywidualność, a także moją ulubioną malarkę, jedną z najlepszych nie tylko w Łodzi, ale i w Polsce – Magdę Moskwę. Moim zdaniem, gdyby miała dobrego agenta, mogłaby daleko zajść, chociaż wciąż wierzę, ze i bez tego sobie poradzi. Zresztą działa nie tylko na polu malarstwa, ale również tworzy kostiumy i scenografię do teatru.

Kolejne osoby to: aktorka Teatru Jaracza Małgorzata Buczkowska; Barbara Hanuszkiewicz, profesor Akademii Sztuk Pięknych, przedstawicielka szeroko pojętego środowiska modowego, która organizuje imprezy promujące łódzkich projektantów, w tej chwili włączone do programu łódzkiego Fashion Week; Iwona Łękawa, związana z szeroko pojętą kulturą łódzką i filmem, która prowadzi programy telewizyjne i za jej pośrednictwem telewidzowie również telewizji ogólnopolskiej mogą się dowiedzieć co słychać w Łodzi filmowej; Małgorzata Ludwisiak, wicedyrektor łódzkiego Muzeum Sztuki odpowiedzialna za promocję; Ewa Pilawska – za Festiwal Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych, dzięki któremu możemy w Łodzi zobaczyć, co dzieje się teatrze polskim; Marzena Bomanowska – szefowa działu kultury łódzkiej „Gazety Wyborczej”, której artykuły o tym co się w Łodzi dzieje pojawiają się nie tylko na stronach lokalnych, ale też ogólnopolskich; Witold Krawczyk – prezes firmy Toya, który na gruzach dawnej Łódzkiej Wytwórni Filmowej stworzył świetne miejsce, gdzie odbywają się bardzo ciekawe koncerty różnego rodzaju muzyki i występują teatry; Jan Wilkocki – architekt, jedno z największych nazwisk wśród polskich projektantów. Obecnie wszyscy Możemy podziwiać jego dzieło – apartamentowiec „Marina”. Tacy ludzie jak on powodują, że Łódź zmienia się w sposób widoczny. Dobra architektura jest potrzebna naszemu miastu.

Jak rozumie Pan stwierdzenie, że spodnie budują kulturę?

Z jednej strony spodnie nawiązują do tradycji łódzkiego włókiennictwa oraz do osoby, która stworzyła jeansy Wranglera, łodzianina Bena Lichtensteina. Z drugiej strony, to strój roboczy. Zakładajmy takie spodnie i bierzmy się do roboty. Zmieniajmy to miasto.

Rozmawiał Marek Lewoc

EC1 Jeansy dostępne w galerii Atlas Sztuki , Łódź, ulica Piotrkowska 114/116.
Galeria czynna: od wtorku do piątku 16.00-20.00, w sobotę i w niedzielę 11.00-17.00